Na skróty

Krótkie wędzidełko języka u dziecka. Czy zawsze trzeba je podcinać?

Rodzicu, jeśli usłyszałeś, że Twoje dziecko ma krótkie wędzidełko języka, prawdopodobnie pierwsze pytanie brzmi:

„Czy trzeba je podciąć?”

I właśnie tutaj zaczyna się problem.

Bo można zobaczyć wędzidełko, ocenić jego wygląd, zmierzyć jego długość i powiedzieć: „jest krótkie”.

Tylko że to jeszcze nie odpowiada na najważniejsze pytanie:

Czy rzeczywiście ogranicza funkcję języka Twojego dziecka?

Wyobraź sobie dwoje dzieci z podobnie wyglądającym wędzidełkiem.

U jednego język podczas unoszenia wyraźnie się napina, jego czubek nie może prawidłowo unieść się do podniebienia, pojawiają się kompensacje i nieprawidłowy wzorzec pracy języka.

U drugiego wędzidełko może wyglądać bardzo podobnie, ale język wykonuje potrzebne ruchy, dziecko prawidłowo żuje, połyka i nie ma istotnych ograniczeń funkcjonalnych.

Czy oboje potrzebują zabiegu?

Nie można odpowiedzieć na to pytanie, patrząc wyłącznie na samo wędzidełko.

Bo krótkie wędzidełko to nie tylko to, co widać pod językiem.

W diagnostyce oceniam przede wszystkim jak język pracuje.

  • Czy potrafi się unieść?
  • Czy potrafi wysunąć się bez kompensacji?
  • Czy pracuje niezależnie od żuchwy?
  • Czy jego ruch jest płynny?
  • Jak wygląda pozycja spoczynkowa języka?
  • Jak dziecko połyka?
  • Czy pojawiają się napięcia i kompensacje w obrębie dna jamy ustnej, żuchwy czy szyi?

Dopiero połączenie budowy anatomicznej z funkcją pozwala zdecydować, czy potrzebna jest terapia, dalsza obserwacja, konsultacja chirurgiczna czy przygotowanie do ewentualnej korekty wędzidełka.

Dlatego jeśli ktoś powiedział Ci:

„Dziecko ma krótkie wędzidełko – trzeba je podciąć”

albo przeciwnie:

„Nie ma sensu nic z tym robić”

— warto zadać jeszcze jedno pytanie:

„A jak wygląda funkcja języka mojego dziecka?”

To właśnie ona powinna być punktem wyjścia do podejmowania decyzji.

Jeśli masz wątpliwości, czy krótkie wędzidełko języka u Twojego dziecka rzeczywiście ogranicza jego funkcjonowanie, zapraszam na konsultację neurologopedyczną i ocenę miofunkcjonalną.

Nie chodzi o to, żeby każde wędzidełko podcinać.

Chodzi o to, żeby wiedzieć, czy w przypadku Twojego dziecka rzeczywiście jest taka potrzeba.

Możesz również polubić…